Czy masz swoją historie
Newsletter
Czy masz swoją historię?
Zwykle, kiedy podczas warsztatów dochodzimy z uczestnikami do samej historii, którą chcą opowiedzieć, okazuje się ona problemem. Krótko mówiąc — większość osób nie ma jeszcze historii, choć są przekonane, że ją mają. Noszą w sobie zapowiedź historii, jej potencjał, ale nie samą opowieść.
Weźmy przykład: Słyszę: „Mam świetną historię. Dzieje się po wojnie. Mój dziadek, po ciężkich przeżyciach, wraca z frontu do swojego miasteczka.”
Brzmi filmowo, prawda?
Tylko czy to już jest historia?
Na razie widzimy zaledwie początek. Historią stanie się to dopiero wtedy, gdy wiemy, co dalej się wydarzy. Co spotka go w miasteczku? Co się odmieni? Jakie wydarzenie domaga się opowiedzenia?
Jeśli słyszę odpowiedź: „to trzeba dopiero wymyślić”, wiem, że mamy do czynienia zaledwie z pomysłem. Historia wymaga otwarcia i zamknięcia. Na przykład: mężczyzna wraca po latach i spotyka syna, który nie chce go znać, bo wojna była dla ojca wygodną wymówką, by opuścić rodzinę. To już brzmi pełniej.
A jeśli obaj pracują w kombinacie metalurgicznym, w którym dochodzi do pożaru, a z płomieni mężczyznę ratuje syn, pojawia się zalążek prawdziwej opowieści. Pytanie brzmi: co wydarzy się dalej? Czy mężczyzna odwiedzi syna i zobaczy po raz pierwszy wnuki? Jak go to zmieni? Czy zbliży nas to do tajemnicy, która ta historia w sobie nosi?
Myśl pierwsza: Pomysł nie jest historią.
Pomysł jest ziarnem, a historia tym, co z niego wyrasta — jeśli wiemy, dokąd zmierzamy. Niektórzy piszą powieści, zaczynając z ledwie mglistym obrazem całości, ale taka praca jest znacznie trudniejsza niż pisanie z historią jasno wyrysowaną w głowie.
Myśl druga: napisz streszczenie.
Pytaniem, które warto sobie zadać jest: czy mam swoją historię? Pierwszym krokiem, by to sprawdzić, jest napisanie streszczenia. Nie blurbu, nie zajawki, ale streszczenia — prostego, literalnego opisu fabuły od początku do końca, prowadzącego głównych bohaterów przez ich los.Zachęcam by zacząć od klasyki, choćby od streszczenia „Starego człowieka i morza” Hemingwaya, bo tam widać jak na dłoni, czym streszczenie jest.
Myśl trzecia. O czym ta historia jest tak naprawdę?
Warto zapytać siebie: o czym naprawdę jest moja historia? Bo historia to nie tylko ciąg wydarzeń, ale także temat — to, co ta opowieść w gruncie rzeczy chce powiedzieć. Jeśli wspomniany mężczyzna po latach nawiązuje relację z synem, to jego historia ma ramę fabularną „mężczyzna wraca do miasteczka” ale tak naprawdę opowiada o czymś innym: o mierzeniu się np. z dawnymi decyzjami, winą, odpowiedzialnością. To już zupełnie inna opowieść niż tylko „powrót do miasteczka”.
Spróbujcie więc spisać swoją historię i zastanowić się, o czym ona tak naprawdę jest. Jeśli tego jeszcze nie wiecie, odkryjecie to w pisaniu, ale zajmie to więcej czasu. Warto dodać, że streszczenie jest tylko wstępną mapą, która aktywizuje nasza wyobraźnię. Służy do odsłonięcia problemów, które i tak pojawią się później. Pisanie zawsze jest trudne — ale można uczynić je trochę mniej trudnym.
p.s. Dziękuję grupie Uczestniczek i Uczestników warsztatów Pisanie jako proces Masterclass, które zakończyły się cztery dni temu – nasza wspólna praca podsunęła mi myśl o napisaniu tego tekstu.